Dzisiaj zdarzyło się tak, że musiałem jechać do centrum Katowic do lekarza. Po dworcem przy wysiadaniu z tramwaju jakaś dziewczyna podbiegła do drzwi i zaczęła rozdawać Metro wysiadającym. Wziąłem. Przeczytałem w kolejce do gabinetu.
Główną myślą dzisiejszego Metra jest:
"Załatwmy sprawę w pierwszej turze"
Jak nas do tego przekonują?
Garść cytatów:
"Bo w drugiej i tak najpewniej będziemy wybierać między Jarosławem Kaczyńskim a Bronisławem Komorowskim. Bo kandydaci nie polepszą się w dwa tygodnie. Więc wybierzmy raz, a dobrze...
... a potem z czystym sumieniem na wakacje."
Waldemar Paś, naczelny Metra
"liczy się realnie dwóch kandydatów. (...) Głosujmy więc od razu realnie - tzn. tak, jak byśmy byli w drugiej turze. (...) Szkoda więc czasu i pieniędzy (lepiej je przeznaczyć dla powodzian, naprawdę!). W moim przekonaniu najlepszym prezydentem będzie Bronisław Komorowski i na niego będę głosować (mimo sympatii dla Andrzeja Olechowskiego). Ale tak czy owak, w tej konkretnej sytuacji nie ma co przeciągać zabawy, skoro można wybrać jednego z dwóch najpoważniejszych kandydatów i wyjechać na wakacje!"
Agnieszka Holland
"Zdecydowanie chcę, by te wybory zakończyły się już w pierwszej turze. Z dwóch powodów. Po pierwszej, mniej by nas to kosztowało, dokładnie o 100 milinów złotych. Po drugie zaś, jestem za tym, by dać siłom rządzącym pełnię władzy. Przy każdym innym rozwiązaniu będzie tarcie na linii rząd-prezydent (...)"
Szymon Kołecki
"Zdecydowanie uważam, że pierwsza tura wyborów jest ważniejsza. Po co marnotrawić publiczne pieniądze? Załatwmy to za jednym zamachem."
Krystyna Prońko
To wszystko na drugiej stronie bezpłatnej gazety Metro wydawanej przez Agorę. Dodatkowo komiks ze strony www.chomiks.com (polecam wejść i zobaczyć treść, to się nazywa zgoda, która buduje...) wraz z tekstem:
"Więcej powodów, dlaczego warto głosować na Bronka - www.chomiks.com"
Dodam też, że jak wracałem od lekarza godzinę później, nadal Metro było rozdawane w ogromnych ilościach. Rozdający mieli po dwa koszyki z gazetami, była ich masa w centrum miasta, wszędzie ludzie z gazetą. Moim zdaniem nakład był znacznie większy niż zazwyczaj.
To tyle cytatów i obserwacji. Teraz mój komentarz:
Po co nam demokracja i wybory? Magazyn należący do dużego koncernu medialnego nawołuje jawnie do odrzucenia swoich przekonań i wyboru pomiędzy dwoma kandydatami prowadzącymi w sondażach. Ba, nawet nie do wyboru pomiędzy dwoma, tylko do wyboru Bronisława Komorowskiego! Sam fakt, tego kto prowadzi w sondażach i ma największe szanse na "załatwienie tego za jednym zamachem"? Na głosowanie na kogo nawołują cytowani ludzie? Czy to jest obiektywizm mediów? Wszyscy jeżdżą po TVP przy byle okazji, ale takie coś nikogo nie razi?
Wkurza mnie to niemiłosiernie. Brakuje mi świeżej krwi w polskiej polityce, praktycznie żadna z liczących się na scenie politycznej partii nie przekonuje mnie do siebie, jak już wybieram to głosuję na zasadzie "przeciw komuś". A dlaczego tak jest? Bo nawet jak już dojdzie to wyborów to lansowani są dwaj najpoważniejsi kandydaci a reszta to dostawki. A wszystko na bazie sondaży na próbce daj Boże 1% społeczeństwa. O przepraszam, reprezentatywnej próbce, cokolwiek by to znaczyło. GDZIE TU MIEJSCE NA DEMOKRACJĘ?! A potem przez kolejne lata skomlenie w mediach na stan polityki...
Wkurza mnie ta jawna manipulacja ludźmi (bezczelne jest wycieranie sobie gęby powodzianami, na pewno te "zaoszczędzone" pieniądze do nich trafią) o głosowaniu na kandydata z największą przewagą sondażową by oszczędzić pieniądze. Pamiętam, że zaczął to Kwaśniewski. A także to, że się na to już kiedyś nabrałem, czego się wstydzę. Do czego się to sprowadza? Olej swoje preferencje, głosuj "realnie"... Słowem wyrzuć swoje demokratyczne prawo wyboru, oferujemy Ci "wybór"...
Z innej beczki. Obserwuję kampanię namawiania do głosowania. Wieczne zatrwożenie o ciąglę spadającą frekwencję. Zastanawiałem się nad pójściem w ogóle na wybory, w końcu w bólach wybrałem swojego kandydata. Pewnie jest wielu w podobnej sytuacji i może zrezygnowali z braku swojego kandydata. I okazuje się, że nazywa się takich ludzi tchórzami. No proszę was...
Idę głosować zgodnie z sumieniem, wbrew medialnej dyktaturze. Kiedyś myślałem, że to co napiszę to gadka oszołomów, ale dzisiaj już tak nie sądzę: jakikolwiek mamy ustrój w Polsce, na pewno nie jest to demokracja.

